Gospodyni numer 6/2019 Zapraszamy do lektury




Tu usta, tam rzęsy Powrót do listy

Na zimową metamorfozę trafiły do nas... mama i córka. Przyzwyczajone do swoich rysów, nawet nie podejrzewały, ile w nich tkwi zalet. Dopiero ręce specjalistek wydobyły z nich nieujawnione dotąd piękno.

Ewa, mama, ma 43 lata i sporo nie najłatwiejszych doświadczeń za sobą. Jedenaście lat temu uległa wypadkowi, z którego cudem uszła z życiem. Lekarze dawali jej tylko pięć procent szans na przeżycie. Dziś chodzi, mówi, żyje niewiele inaczej niż przed wypadkiem, ale pozostał jej niedowład prawej ręki i nogi. Zależało jej, by nowa fryzura była twarzowa, ale dawała się łatwo ułożyć lewą ręką. Tak byłoby z włosami bardzo krótkimi, ale nasze specjalistki stwierdziły, że chłopięce strzyżenie nie doda Ewie uroku. Zdecydowały się na wycieniowanego boba. Jedną ręką nie da się go wystylizować, ale córka Kasia zapewniła, że na ważne wyjścia będzie mamie układać włosy. Ewie zaproponowaliśmy też inne uczesanie tego strzyżenia – z grzywką zaczesaną do tyłu, na kształt lekkiego irokeza.

Ewa – usta jak marzenie

Najlepszą oprawą dla cery Ewy są włosy w kolorze ciemnego blondu. W takim kierunku rozjaśnialiśmy wcześniejszą rudość – zbyt ciemną i postarzającą, ale też podkreślającą zaczerwienienia. Użyliśmy dwóch farb – szampańskiego i koniakowego blondu.

Na twarz nałożyliśmy jasny podkład, ale w ciepłym odcieniu, by uniknąć efektu alabastrowej cery, który z kolei bardzo służy córce Kasi. Na powiekę nałożyliśmy cień w odcieniu szampana, zewnętrzne kąciki oczu, na długości jednej trzeciej powieki, zaakcentowaliśmy brązowym cieniem. Położyliśmy go też pod dolną linią rzęs. Nad linią górnych narysowaliśmy kreskę w kolorze morskiej zieleni.

– W ten sposób podkreśliliśmy naprawdę unikatowy kolor tęczówki. Powiedziałabym, że jest intensywnie morski. Ale Pani Ewa może użyć na powieki i bakłażana, i fioletu, i brązu. Tu po prostu można zaszaleć! – podkreślała Magdalena Kocurek, zachwycając się też rzęsami modelki i tuszując je na czarno.

Policzki zaakcentowaliśmy różem w odcieniu brzoskwini. Ale najbardziej chyba rewolucyjną zmianą dla Ewy było malowanie ust. Stylistka zdecydowała się, ze względu na wyjątkowo piękny rysunek warg, na bardzo kobiecą, intensywną czerwień.

– Jestem w szoku! Pierwszy raz widzę taką siebie! – powiedziała prawie ze łzami w oczach Ewa Gruszewska.

Zapewniła, że do takiego swojego wizerunku chciałaby częściej wracać.

Dla Kasi – cappuccino z karmelem

Kasia trafiła do nas z długimi, jednakowej długości włosami w kolorze nieco wypłowiałego brązu o ciepłym odcieniu. To był efekt farbowania sprzed kilku miesięcy. Nasze specjalistki stwierdziły, że osiemnastolatce nie będą potrzebne rewolucje. Włosy postanowiliśmy nieco przyciemnić i nadać im jednolity kolor. Użyliśmy farb w kolorze karmelu i cappuccino. Na włosach efekt odbiega czasem od kolorystyki surowców, do których odnoszą się nazwy farb. To normalne, ponieważ każdy włos reaguje inaczej, zwłaszcza ten farbowany. U Kasi osiągnęliśmy jednak zamierzony efekt. Na potrzeby stylizacji na koronie głowy dodano kilka rozświetlających pasemek, ale Magdalena Kocurek poradziła, by w przyszłości nie bać się farbowania na jeden ciemniejszy kolor, bez refleksów.

Ciepłe oczy po mamie

Kasia ma zimny odcień cery, z tendencjami do czerwienienia. Wybraliśmy podkład rozświetlający o jasnym odcieniu. Skórę pod oczami rozświetliliśmy korektorem, a twarz nałożyliśmy sypki puder z rozświetlającymi drobinkami. Kontur twarzy zaś wymodelowaliśmy bronzerem nałożonym pod kośćmi policzkowymi, a same policzki zaakcentowaliśmy mieszanką różu w odcieniach chłodnym i ciepłym. Wszystkie te kosmetyki dają efekt rozświetlający – to pozwala uzyskać trójwymiarowość twarzy.

– Tuż nad nasadą rzęs narysowałam fioletową kreskę, a nad nią powierzchnię powieki wypełniłam sarnim brązem. Pociągnęłam go w kierunku skroni, żeby wydłużyć linię oka – wyjaśniała Magdalena Kocurek.

Miejsce pod brwiami rozjaśniliśmy korektorem. Kasia ma brwi, które bardzo szybko odrastają. To pozowoli skorygować ich linię, niekoniecznie angażując do tego pęsetę.

– Twoim absolutnym atutem są rzęsy! – wołała Magda Kocurek, malując je czarną maskarą.

Na ustach Kasi najlepiej będą wyglądać chłodne, o błękitnym pigmencie czerwienie oraz zimne róże. Do zdjęcia naszej modelce umalowaliśmy usta intensywnie malinową szminką. Kasia dopiero od kilku miesięcy jest dorosła. Wcześniej się nie malowała, ale polubiła swój nowy wizerunek. Zastanawia się, czy będzie potrafiła powtórzyć makijaż własnoręcznie. Stylistka zapewniła, że tak i wyposażyła ją we wszelkie konieczne wskazówki.

– Nigdy nie lubiłam dłużej na siebie patrzeć w lustrze. Dlatego też zwykle krótko się malowałam. Teraz będzie inaczej – mówiła Kasia, pozwalając obiektywowi przyglądać się jej całymi minutami. Pilnie notowała też marki i numery kolorów podkładu i szminki.

Karolina Kasperek 

 

 Przed
 Po


 

 Przed
 Po