Gospodyni numer 6/2019 Zapraszamy do lektury




Kutia dla cierpliwych Powrót do listy

 

Lista składników: 

  • 1/2 kg niebieskiego maku 
  • 1/2 kg pszenicy łuskanej (dostępna w sklepach) 
  • 2 szkl. miodu (najlepiej płynnego) 
  • po sporej garści: rodzynek, obranych migdałów, przesmażonej drobno posiekanej skórki pomarańczowej 
  • ewentualnie inne bakalie, takie jak figi lub daktyle. 

 

 

Wykonanie:

Jeżeli nie mamy łuskanej pszenicy, możemy przygotować ją sami. Ziarna zraszamy wodą i wkładamy do lnianego, gęsto tkanego woreczka – możemy go zrobić z lnianej ściereczki kuchennej. Tłuczemy ziarna w woreczku na twardym podłożu, co jakiś czas rozwiązując worek i skrapiając ziarna wodą – to ułatwia odchodzenie łupin z ziaren. Potem przesypujemy ziarna na sicie o dużych oczkach, by oddzielić ziarna od łupin. Pszenicę zalewamy po brzegi wodą i odstawiamy na noc. Mak zalewamy wrzątkiem, zagotowujemy i także odstawiamy na noc. Następnego dnia gotujemy pszenicę do miękkości, a mak ucieramy w makutrze lub mielimy co najmniej dwa razy w maszynce. W sklepach dostępna jest gotowa masa makowa, ale nie ma to jak przygotowana własnoręcznie. Ugotowaną pszenicę odcedzamy i przelewamy na sicie, po czym łączymy z makiem. Miód podgrzewamy w garnuszku, dodając taką ilość wody, by był płynny i niezbyt gęsty – wówczas łatwiej wsiąknie w ziarna pszenicy i maku, do których go wlewamy. Po pewnym czasie, gdy miód wsiąknie w masę makową, możemy wypłukać wrzątkiem garnek po gotowaniu miodu, dodać ewentualnie trochę cukru i dolać słodką wodę do masy makowej. Na końcu do masy dodajemy sparzone rodzynki i pozostałe bakalie. Wszystko delikatnie mieszamy, przekładamy do miski i chłodzimy w lodówce. Zawartość miski możemy potem przełożyć na talerz i uformować coś w rodzaju kopczyka. Wówczas ponownie musimy ją schłodzić w lodówce, by zachować kształt.