Gospodyni nr 4/2018 Sprawdźcie o czym piszemy w nowym numerze




Dowody wiosny Powrót do listy

Już jest. W tym roku przyszła dwa tygodnie wcześniej, niż spodziewał się jej kalendarz. Wiosna – zaczęła rządzić światem. Oto dowody.

Jest 9 marca 2015 roku. W jednym z najpiękniejszych ogrodów w Wielkopolsce, w Arboretum Kórnickim unosi się słodki zapach. Zakwitła kalina. Czuć też ostrą woń oczaru. Cytrynowe motyle nerwowo przelatują więc z kwiatka na kwiatek. Tylko przez chwilę zatrzymują się na fioletowych wrzoścach. Czasem przysiadają na okazałych białych dzwonkach śnieżyc i żółtych kwiatach zimowego rannika przypominających słońca rysowane ręką dziecka. Jakby bały się, że wiosna zaraz się skończy, a przecież ona dopiero się zaczyna.

Pszczoły łapczywie piją nektar z liliowych kielichów krokusów. Łapiąc przy tym do swoich koszyczków szafranowy pyłek.

– Kórnickie Arboretum powstało w połowie XIX wieku. Założył je Tytus Działyński, miłośnik przyrody. Po jego śmierci ogrodem zajął się jego syn Jan. Dziś w ogrodzie-parku, który ma 40 ha, rośnie ponad trzy i pół tysiąca drzew i krzewów. Zebrano w nim najpiękniejszą w Polsce kolekcji azalii i różaneczników, które w maju pokryją się kolorowymi kwiatami. Lada moment zakwitną równie wielobarwne drzewa i krzewy magnolii. W Arboretum na uwagę zasługują też polskie gatunki roślin, a wśród nich: dęby, lipy, buki, czarna olsza i strzeliste topole. Pod nimi, w opadłych jesiennych liściach kryją się dowody wiosny – opowiada dr Tomasz Bojarczuk, który od 47 lat zajmuje się Arboretum Kórnickim. Zna je więc jak własną kieszeń.

Dorota Słomczyńska

Galeria zdjęć